ligafirm.pl w Google+



Najnowsze wiadomości:

ROZPOCZYNAMY RUNDĘ FINAŁOWĄ . 

 

Ostatnia kolejka rundy zasadniczej rozpoczęła się od pojedynku pomiędzy AGRO-POLem i IGUSem.  W spotkaniu od początku stroną przeważającą byli gospodarze, którzy zdecydowanie szybciej i lepiej rozgrywali piłkę. AGRO-POL wyszedł na prowadzenie już w 4 minucie kiedy to Krzysztof Michalik popisał się fantastycznym strzałem w samo okienko. W kolejnych minutach gospodarze konsekwentnie szukali okazji na podwyższenie prowadzenie. IGUS co prawda nie grał źle i również stwarzał sobie sytuacje podbramkowe jednak kompletnie brakowało im wykończenia. Cierpliwość i dobra gra gospodarzy opłaciła się już w 7 minucie kiedy bramkę na 2:0 zdobył Patryk Zima. IGUS walczył i starał się a świetną sytuację do zdobycia bramki kontaktowej miał Blicharz jednak jego strzał przewrotką był całkowicie niecelny. Gospodarze do końca pierwszej połowy starali się spokojnie rozgrywać piłkę i przede wszystkim zabezpieczyć dostęp do własnej bramki. IGUS po dwóch straconych bramkarz wyraźnie poprawił swoją grę w defensywie i był nastawiony głównie na kontrataki. W drugiej odsłonie obraz gry nie zmieniał się a gospodarze strzelali kolejne bramki nie pozwalając gospodarzom na powrót w tym meczu. W drugiej połowie dwie kolejne bramki dołożył Patryk Zima a po jednej Patryk Koziński oraz Marcin Chapa dzięki czemu AGbRO-POL wygrał ostatecznie aż 7:1.

 

Emocji nie brakowało w kolejnym pojedynku , w którym spotkali się PARTNERS & FRIENDS oraz BP ARBITER. Od początku spotkanie toczone było w niezłym tempie. Obie drużyny dobrze rozgrywały piłkę i starały się jak najszybciej przenosić ciężar gry na połowę przeciwnika. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli jednak to spotkanie gospodarze , którzy już w 9 minucie dobrze rozegrali piłkę a całą akcję silnym strzałem wykończył Rafał Jędruchniewicz. W kolejnych minutach to jednak BP ARBITER dłużej utrzymywał się przy piłce a gospodarze nastawieni byli bardziej na kontrataki , jednak do przerwy wynik nie uległ zmianie. W drugiej połowie spotkanie nadal było wyrównane a ponownie zdecydowanie lepiej weszli w nie gospodarze. W 28 minucie do akcji ofensywnej świetnie podłączył się Sebastian Kowiński i przelobował bramkarza podwyższając prowadzenie gospodarzy. Goście walczyli do samego końca i w 39 minucie w zamieszaniu w polu karnym najlepiej odnalazł się Jagiełło jednak było już zbyt późno aby powalczyć o wyrównanie i ostatecznie to PARTNERS & FRIENDS mogli dopisać 3 punkty na swoje konto.

 

Świadkami ciekawego widowiska byliśmy w pojedynku GADŻECIAKA z BRITENET . Faworytami tego pojedynku na sztucznej trawie byli oczywiście gospodarze jednak drużyna BRITENET nie zamierzała tak łatwo się poddawać. Dobra gra defensywna gości i kilka niezłych akcji ofensywnych nie pozwoliły GADŻECIAKOWI na szybkie objęcie prowadzenia. Dopiero w końcówce pierwszej połowy gospodarze ewidentnie przycisnęli przeciwnika i po bramkach Adama Białapko oraz Ryszarda Pobożnego do przerwy prowadzili 2:0. Drugą połowę wyśmienicie rozpoczęli jednak goście , którzy już w 23 minucie po niezłej akcji i strzale Zbigniewa Foksowicza zdobyli bramkę kontaktową. Niewiele brakowało a goście wyrównali by wynik tego meczu jednak zabrakło im trochę zimnej krwi i szczęścia w polu karnym gospodarzy. BRITNET walczył do samego końca jednak w 30 minucie prowadzenie po silnym strzale z dystansu podwyższył Tomasz Boroszko dzięki czemu gospodarze do końca mogli grać już zdecydowanie spokojnie i utrzymali to prowadzenie wygrywając 3:1.

 

Świadkami niezwykle zaciętego i wyrównanego pojedynku byliśmy na zakończenie zmagań w 7 kolejce Amatorskich rozgrywek dla biznesu w którym spotkały się TRANSTOM oraz FC WS. Gospodarze świetnie rozpoczęli to spotkanie i już w 8 minucie technicznym strzałem wyprowadził ich na prowadzenie Bartosz Glinka. TRANSTOM poszedł za ciosem i w 10 minucie prowadził już 2:0 po trafieniu Krzysztofa Stodolskiego. FC WS nie zamierzało jednak odpuszczać i z minuty na minutę grało co raz lepiej i stwarzało sobie co raz więcej sytuacji podbramkowych. Gospodarze jednak powinni strzelić jeszcze kilka bramek jednak kompletnie brakowało im wykończenia co z biegiem czasu świetnie wykorzystywali goście. W 14 minucie bramkę kontaktową zdobył Paweł Sobczak jednak prawdziwe emocje przyszły dopiero w drugiej połowie. Już w 24 minucie po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Paweł Sobczak a na tablicy wyników widniał remis 2:2. Kapitan FC WS wyraźnie starał się zmotywować swoją grą resztę drużyny i dwoił się i troił na całym boisku walcząc o każdą piłkę. Cała drużyna gości w końcówce tego spotkania dawała z siebie wszystko i w końcu w ostatnich sekundach tego meczu to właśnie kapitan Jakub Trąmpczyński zapewnił swojej drużynie zwycięstwo i niezwykle ważne 3 punkty.

 

Przypominamy , że wszystkie punkty zdobyte w rundzie zasadniczej w całości przechodzą do rundy finałowej . Podział na grupy w rundzie finałowej wygląda następująco :


GRUPA MISTRZOWSKA:
GADŻECIAK
PARTNERS & FRIENDS
AGRO-POL
FC-WS

 

GRUPA REKREO:
BP ARBITER
BRITENET
IGUS
TRANSTOM

 


 

SEZON ZASADNICZY NA FINISZU !

 

 

Zmagania w 5 kolejce Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie rozpoczęliśmy od interesującego pojedynku w którym spotkały się drużyny BP ARBITER oraz AGRO-POL. Spotkanie  od początku było wyrównane i trzymało w napięciu . To goście jako pierwsi stworzyli sobie dobrą okazję, a przed szansą na zdobycie bramki stanął Patryk Koziński jednak tym razem bramkarz gospodarzy okazał się lepszy. Gospodarze nie pozostawali jednak dłużni i również stwarzali sobie dogodne sytuacje strzeleckie. Dopiero jednak w 18 minucie goście zdołali znaleźć drogę do siatki przeciwnika. Pierwszy strzał został co prawda sparowany przez bramkarza gospodarzy jednak w polu karnym świetnie znalazł się Patryk Koziński i wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Gospodarze w drugiej odsłonie byli bardzo bliscy wyrównania jednak obrońca AGRO-POLU w ostatniej chwili wybił piłkę i uratował swoją drużynę. Goście grali bardzo dobrze w kolejnych minutach i nie pozwalali gospodarzom na zbyt wiele . W 30 minucie Patryk Zima przypieczętował zwycięstwo swojej drużyny.

 

W kolejnym pojedynku na sztucznej trawie spotkały się GADŻECIAK oraz TRANSTOM. Goście przystępowali do tego spotkania w mocno osłabionym składzie co niestety odbiło się negatywnie na ich grze i końcowym wyniku. GADŻECIAK bardzo szybko to wykorzystał i już w 1 minucie z bramki cieszył się Szymon Hryszczyk , który otrzymał fantastyczne podanie od Mariusza Błachnio. Gospodarze poszli za ciosem i już w 5 minucie ponownie bohaterem był Szymon Hryszczyk , który oddał silny strzał z dystansu a piłka wpadła tuż obok słupka. Goście co prawda byli osłabieni w tym meczu jednak w pierwszej połowie również potrafili stworzyć sobie kilka niezłych sytuacji do zdobycia bramki niestety jednak brakowało im skuteczności. Gospodarze natomiast rozkręcali się z minuty na minutę i do przerwy prowadzili już 4:0. W drugiej odsłonie goście musieli już grać niestety jednego zawodnika mniej w polu a GADŻECIAK w cale nie zamierzał zwalniać tempa i dokończył dzieła zniszczenia wygrywając ostatecznie 8:1.

 

Świadkami sporych emocji byliśmy w spotkaniu IGUS vs BRITENET. Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane a obie drużyny walczyły o każdą piłkę. Pierwsze groźne akcje ofensywne przeprowadzili gospodarze. Dwukrotnie bramce gości zagroził Ochocki jednak w obu przypadkach piłka nie znalazła drogi do siatki a świetnie spisywał się bramkarz gości. BRITENET po jednej z akcji przeciwnika szybko ruszył z kontratakiem jednak tym razem piłka minimalnie minęła słupek bramki gospodarzy. W drugiej połowie niewiele się zmieniło, obie drużyny grały dobrze jednak w sytuacjach podbramkowych brakowało im zimnej głowy i czasami trochę szczęścia . Losy tego meczu rozstrzygnęły się dopiero w 39 minucie kiedy to Zbigniew Foksowicz otrzymał świetne podanie od Michała Siwka i pewnym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Trafienie to zapewniło gościom pierwsze zwycięstwo w tym sezonie i tym samym pierwsze punkty.

 

Na zakończenie zmagań w 5 kolejce Warszawskiej Ligi Firm spotkały się FC WS oraz PARTNERS & FRIENDS. Od początku do końca był to mecz walki, który momentami był może trochę za ostry jednak widać było , że obu drużynom niezwykle zależy na korzystnym wyniku w tym meczu i chcą walczyć o każdą piłkę. Początek tego meczu nie przynosił jednak zmiany wyniku, gra toczyła się głównie w środku pola a obie drużyny grały skutecznie w defensywie. Dopiero w 17 minucie do akcji ofensywnej podłączył się Sebastian Kowiński i technicznym strzałem pokonał bramkarza gospodarzy. Na kolejne bramki musieliśmy poczekać jednak do drugiej połowy. W 25 minucie prowadzenie gości podwyższył Daniel Hummel , który oddał silny strzał z dystansu. Gospodarze walczyli do samego końca i stwarzali sobie co prawda niezłe sytuacje jednak udało im się wykorzystać tylko jedną z nich. W 39 minucie zespołową akcję pewnie wykończył kapitan gospodarzy Jakub Trąmpczyński jednak było już za późno aby mogli oni powalczyć o chociażby wyrównanie i to goście cieszyli się z 3 punktów po końcowym gwizdku sędziego.

 

W 6 kolejce Ligi Firm odbyły się natomiast jedynie dwa spotkania . Zmagania rozpoczęliśmy od pojedynku FC WS vs GADŻECIAK. Jako pierwsi kilka świetnych okazji do wyjścia na prowadzenie mieli goście. Już w 2 minucie GADŻECIAK był bliski zdobycia bramki jednak piłka obiła jedynie poprzeczkę. Chwilę później Adam Białapko mógł wyprowadzić swoją drużynę na prowadzenie jednak tym razem czujny był bramkarz gospodarzy. To jednak gospodarze jako pierwsi trafili do bramki przeciwnika. W 13 minucie sędzia podyktował rzut karny a do piłki podszedł kapitan gospodarzy Jakub Trąmpczyński i bez problemu wpakował piłkę do siatki. GADŻECIAK zdecydowanie przeważał na boisku jednak FC WS dobrze się bronili i potrafili również wyprowadzić kilka groźnych kontrataków. Trzeba też jednak przyznać , że gospodarze mieli sporo szczęścia ponieważ piłką kilkukrotnie obijała poprzeczki i słupki ich bramki i nie chciała wpaść do siatki. W drugiej odsłonie FC WS grało naprawdę dobrze, rozpoczęli bardzo ofensywnie i po stracie utrzymywali wysoki pressing dzięki czemu GADŻECIAK miał spore problemy z wyprowadzaniem akcji ofensywnych. Widać było jednak , że goście wieżą w wyrównanie i konsekwentnie do niego dążą . W 32 minucie w końcu się przełamali , piłkę fantastycznie dośrodkował Kuba Roniewicz a w polu karnym świetny strzał głową oddał Mariusz Błachnio dając swojej drużynie wyrównanie. Bramka wyrównująca dodała gościom jeszcze więcej pewności siebie i dążyli oni do tego aby zgarnąć w tym meczu komplet punktów. Kiedy wydawało się , ze jednak obie drużyny będą musiały zadowolić się podziałem punktów do piłki dopadł Damian Kozicki i pięknym strzałem z dystansu wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie dając jej tym samym 3 punkty w tym pojedynku.

 

W drugim pojedynku zmierzyły się ze sobą siódemki piłkarskie BRITENET oraz AGRO-POL. Spotkanie od początku było dosyć wyrównane jednak powoli to AGRO-POL radził sobie co raz lepiej. Już w 8 minucie do piłki dopadł Patryk Koziński i wyprowadził gości na prowadzenie. Goście poszli za ciosem i już 4 minuty później zespołową akcję pewnie wykończył Patryk Zima. BRITENET nie zamierzał się jednak tak łatwo poddawać dzięki czemu w 17 minucie świetną piłkę zagrał Bartosz Cąkała , podanie otrzymał Zbigniew Foksowicz i tym razem nie pomylił się kierując piłkę do siatki. W drugiej połowie goście jednak byli już zabójczo skuteczni a konkretnie Marcin Chapa , który w 12 minut strzelił 3 bramki i był jednym z głównych architektów zwycięstwa AGRO-POLU 5:2.

 

MISTRZOWIE ZATRZYMANI !

 

Zmagania w 4 kolejce Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie rozpoczęliśmy od ciekawego pojedynku pomiędzy TRANSTOM oraz AGRO-POL.  Spotkanie od początku obfitowało w wiele ciekawych i groźnych akcji podbramkowych. Gospodarze byli bliscy zdobycia bramki już w pierwszej minucie kiedy to Rafał Stodolski oddał strzał głową , jednak bramkarz gości był świetnie ustawiony w tej sytuacji i nie miał problemu ze złapaniem piłki. To jednak goście chwile później wyszli na prowadzenie, najlepszy strzelec gości Patryk Koziński tym razem wcielił się w rolę rozgrywającego i świetnie zagrał do niepilnowanego Patryka Zimy , który bez problemu skierował piłkę do bramki przeciwnika. Kolejne minuty to ciągłe ataki z obu stron jednak bramkarze obu drużyn byli w pierwszej połowie niezwykle skoncentrowani i skuteczni w swoich interwencjach w związku z czym wynik do przerwy nie uległ już zmianie. W drugiej odsłonie defensywa TRANSTOM nie było już tak szczelna i nie potrafiła nadążyć za atakami gości , którzy już w 24 minucie prowadzili 2:0. Po błędzie obrońcy gospodarzy  po raz kolejny na listę strzelców wpisał się Patryk Zima. Gospodarze walczyli i stwarzali sobie dobre sytuacje jednak nie potrafili ich wykorzystać w przeciwieństwie do AGRO-POLU , który strzelał kolejne bramki i ostatecznie wygrał to spotkanie w pełni zasłużenie 4:0

 

Świadkami sporych emocji byliśmy w kolejnym pojedynku w Amatorskich rozgrywkach dla biznesu w którym zmierzyły się drużyny PARTNERS & FRIENDS oraz GADŻECIAK. Spotkanie od początku obfitowało w liczne akcje ofensywne , których jednak zdecydowanie więcej mieli goście. GADŻECIAK wyraźnie przeważał na boisku jednak gospodarze bardzo dobrze się bronili i potrafili wyprowadzić kilka niezwykle groźnych kontrataków. Goście oddawali wiele strzałów z dystansu jednak wszystkie było albo całkowicie niecelne lub też łatwe do obrony dla bramkarza. Do przerwy żadna z drużyn nie potrafiła przełamać defensywy przeciwnika . W drugiej połowie obraz gry nie zmieniał się to nadal goście przeważali jednak niespodziewanie to PARTNERS & FRIENDS wyszli na prowadzenie . Akcję prawym skrzydłem wyprowadził Sławek Rosiński i tuż przed linią końcową boiska zagrał w pole karne do Sebastiana Kowińskiego , który technicznym strzałem przy krótkim słupku umieścił piłkę w bramce. Goście jak najszybciej chcieli odrobić straty i nie przestawali napierać na bramkę przeciwnika. W 31 minucie Szymon Haraczyk świetnie dośrodkował do Mariusza Błachnio , który właściwie wleciał z piłką do bramki i wyrównał wynik tego spotkania. Losy tego meczu ważyły się do samego końca jednak pomimo ciągłych ataków GADŻECIAKA i kilku niezłych kontrach gospodarzy żadna z drużyn nie zdołała już przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

 

Ciekawie również zapowiadało się spotkanie FC WS vs BRITENET . Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane i zacięte. Obie drużyny dobrze rozgrywały piłkę jednak nie forsowały specjalnie tempa a w ich akcjach ofensywnych brakowało przede wszystkim wykończenia. Pomimo kilku świetnych sytuacji po obu stronach napastnicy nie potrafili zachować zimnej głowy i skierować piłki do siatki przez co pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem. Losy tego meczu rozstrzygnęły się dopiero w drugiej połowie. Strzelanie rozpoczęli w 28 minucie goście, po zespołowej akcji piłkę do siatki skierował Bartosz Cąkała. Stracona bramka zmotywowała jednak gospodarzy , którzy bardzo szybko wrócili do gry i zabrali się za odrabianie strat. Niewątpliwie bohaterem FC WS został Adrian Relidzyński , który zdobył bramki w 32 i 33 minucie dzięki czemu gospodarze szybko wyszli na prowadzenie i skupili się przede wszystkim na utrzymaniu wyniku. Obie drużyny miały jeszcze swoje okazje na strzelenie bramki jednak ostatecznie wynik nie uległ zmianie i to FC WS cieszyło się z niezwykle cennych 3 punktów w tym pojedynku na sztucznej trawie.

Zmagania w 4 kolejce Ligi Firm kończył pojedynek BP ARBITER vs IGUS. Spotkanie od pierwszych minut było niezwykle zacięte . To gospodarze jednak zdecydowanie lepiej radzili sobie z rozegraniem piłki , nie potrafili jednak przełożyć tego na zdobycz bramkową. Niespodziewanie to IGUS w 6 minucie wyszedł na prowadzenie . Gospodarze wznawiali grę wrzutem z autu a piłkę świetnie przechwycił Ochocki i przebiegł pół boiska i bez problemu skierował piłkę tuż obok bramkarza. Po zdobytej bramce goście ewidentnie zaczęli grać lepiej jednak BP ARBITER również nie obniżał swojego poziomu gry dzięki czemu spotkanie zrobiło się jeszcze bardziej ciekawe. Gospodarze cały czas rozgrywali piłkę w ataku pozycyjnym jednak większość ich akcji kończyła się na wysokości pola karnego. Dopiero w 14 minucie BP ARBITER świetnie rozklepał defensywę gości a piłkę do właściwie pustej bramki skierował Piotr Bieniek. Do przerwy żadna z drużyn nie potrafiła już znaleźć drogi do bramki przeciwnika . Drugą połowę świetnie rozpoczęli gospodarze ponieważ już w 22 minucie Piotr Lewandowski wyprowadził ich na prowadzenie. W 29 minucie było już 3:1 kiedy to Arek Ciołek dosyć szczęśliwie przeszkodził obrońcy w wyprowadzeniu piłki co przekształciło się w strzał a piłka wylądowało w bramce przy długim słupku. IGUS nie zamierzał się jednak poddawać tak łatwo w tym spotkaniu. W 31 minucie fatalny błąd popełnił bramkarz gospodarzy a świetnie wykorzystał go Blicharz.  Największe emocje były jednak dopiero przed nami, goście ambitnie walczyli o wyrównanie i przyniosło to efekt w 39 minucie kiedy piłka po dośrodkowaniu minęła wszystkich obrońców i spadła pod nogi Blicharza , który nie miał problemów żeby skierować ją do bramki. Wszystko wskazywało na to , że nic już nie odbierze 1 punktu gościom jednak jak wiadomo piłka nożna jest nieprzewidywalna . W 40 minucie gospodarze wyprowadzili ostatni i niezwykle skuteczny atak. Piłkę przed polem karnym otrzymał Piotr Marcinkowski i zdecydował się na strzał z dystansu , który dosyć niespodziewanie wpadł do bramki przy długim słupku. Od razu po tym trafieniu sędzia zakończył to spotkanie i rzutem na taśmę to gospodarze zdobyli komplet punktów.

 

 

Za nami już 3 kolejka rozgrywek na sztucznej trawie w ramach Warszawskiej Ligi Firm.
Zmagania w sezonie wiosennym rozpoczęliśmy od pojedynku AGRO-POL vs FC WS. Gospodarze , którzy są już weteranami naszych podejmowali beniaminka naszych rozgrywek drużynę FC WS. Gospodarze świetnie rozpoczęli to spotkanie po trafieniach Marcina Chapy w 8 i 9 minucie. Szybko strzelone bramki wskazywały , że to gospodarze będą dominować w tym spotkaniu . Jak pokazały kolejne minuty goście nie zamierzali tak łatwo odpuścić w debiucie w naszych rozgrywkach i bardzo szybko zabrali się za odrabianie strat. Już  13 minucie Paweł Sobczak po zespołowej akcji zdobył bramkę kontaktową . FC WS poszło za ciosem i w 18 minucie po strzale Michała Chwieduka było już 2:2. W drugiej odsłonie to gości był w gazie i wyszli na prowadzenie już  22 minucie po trafieniu Piotr Malinowskiego. W 28 minucie wynik wyrównał co prawda Patryk Koziński jednak ostatnie słowo należało do gości , którzy w ostatnich 10 minutach przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść i to oni ostatecznie cieszyli się z 3 punktów wygrywając 5:3.

 

Świadkami niesamowitych emocji byliśmy w kolejnym spotkaniu 1 kolejki . w którym naprzeciw siebie stanęły GADŻECIAK oraz BP ARBITER. Spotkanie to od samego początku stało na niezwykle wysokim poziomie , obie drużyny naprzemiennie atakowały bramkę przeciwnika co chwilę popisując się pięknymi zagraniami. Wynik spotkania otworzył już w 9 minucie kapitan gospodarzy Adam Białapko jednak odpowiedź gości była błyskawiczna ponieważ już w 10 minucie po strzale Kacpra Lachowicza na tablicy wyników widniał remis. Obie drużyny dawały z siebie wszystko i walczyły o każdą piłkę. Do przerwy to jednak GADŻECIAK był minimalnie lepszy prowadząc 3:2. Gospodarze nie mogli sobie wymarzyć lepszego początku drugiej połowy ponieważ już w 2 minuty i gwizdka sędziego prowadzili aż 5:2. Szybko stracone bramki nie zraziły jednak drużyny BP ARBITER , która szybko wróciła na właściwe tory i zaczęła odrabianie strat. Bramki w 27, 31 i 34 minucie dosyć niespodziewanie doprowadziły do wyrównania w tym spotkaniu a obie drużyny miały niecałe 6 minut na przechylenie szali zwycięstwa na swoją korzyść. Ostatecznie udało się to broniącemu tytułu Mistrza GADŻECIAKOWI . Bohater gospodarzy został Tomasz Boroszko , który rozgrywał fenomenalne spotkanie i to on zdobył bramkę dającą zwycięstwo gospodarzom w 37 minucie.

Zmagania w 1 kolejce kończyło spotkanie PARTNERS & FRIENDS vs TRANSTOM. Zespół gospodarzy , który przed obecnym sezonem dokonał sporych wzmocnień od początku starał się narzucić swój styl gry co przyniosło efekt już w 6 minucie kiedy silnym strzałem piłkę do bramki skierował Daniel Hummel. W kolejnych minutach goście poprawili swoją grę w defensywie i starali się nie dopuszczać przeciwnika pod własną bramkę szukając przy tym okazji dla siebie w kontratakach. Na kolejne trafienia musieliśmy poczekać aż do drugiej połowy kiedy to świetnie w polu karnym gości odnalazł się Rafał Jędruchniewicz i podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Goście w tym spotkaniu z minuty na minutę wyraźnie opadali z sił co w dużej mierze może wynikać z braku zmian w tym spotkaniu . Gospodarze świetnie to wykorzystali i ostatecznie wygrali pewnie i zasłużenie aż 4:0.

 

W drugiej kolejce sezonu wiosennego również nie brakowało emocji. Spotkania rozpoczęły się w poniedziałkowy wieczór od pojedynku GADŻECIAK vs AGRO-POL. Goście po porażce w pierwszej kolejce byli niezwykle zmotywowani aby chociaż urwać punkty mistrzom sezonu jesiennego. Ponownie AGRO-POL miał fantastyczny początek spotkania . Wysoki pressing i dobre rozegranie piłki przyniosło efekt już w 7 minucie kiedy akcję zespołu wykończył Patryk Koziński. Goście poszli za ciosem i już 2 minuty później cieszyli się z kolejnego trafienia , którego autorem był Marcin Chapa. Gospodarze byli dosyć oszołomieni takim obrotem sprawy i w kolejnych minutach starali się przede wszystkim ustabilizować swoją grę. Widać jednak było , że powoli wracają na właściwe tory a sygnał do odrabiania strat w 14 minucie dał Piotr Kazimierak , który potężnym strzałem pokonał bramkarza gości. Kiedy wydawało się , że pierwsza połowa zakończy się prowadzeniem AGRO-POLu gospodarze poderwali się do ataku , który wykończył Ryszard Pobożny. W drugiej odsłonie sytuacja zmieniła się diametralnie  ponieważ to gospodarze zdominowali sytuację na boisku i to oni stwarzali sobie zdecydowanie więcej sytuacji podbramkowych. Dominacja gospodarzy na boisku przełożyła się oczywiście na zdobycze bramkowe i ostateczne zwycięstwo 5:3.

W kolejnym spotkaniu TRANSTOM podejmował IGUS. Gospodarze od początku pokazywali , że są w doskonałej formie i zapomnieli o zeszłotygodniowej porażce. Początek tego meczu mieli wręcz piorunujący gdyż już po 7 minutach gry prowadzili 3:0. Szybko strzelone bramki ewidentnie ustawiły to spotkanie a IGUS nie potrafił poukładać swojej gry w kolejnych minutach co bardzo dobrze wykorzystywali gospodarze nie przerywając ataków na ich bramkę. Prowadzenie gospodarzy do przerwy 6:0 było imponujące jednak w pełni zasłużone ponieważ TRANSTOM grał naprawdę dobrze a jego zawodnicy co chwilę popisywali się świetnymi zagraniami i kombinacyjnymi akcjami.  W drugiej odsłonie spotkanie nieco się uspokoiło . Po części wynikało to z wysokiego prowadzenie gospodarzy , którzy nie widzieli potrzeby forsowania tempa lub też z faktu , że IGUS w końcu zaczął grać pewniej w obronie i przede wszystkim starali się przenosić ciężar gry na połowę przeciwnika. Gości sytuacji podbramkowych mieli jednak jak na lekarstwo i ostatecznie przegrali to spotkanie aż 1:8. Bramkę honorową dla gośći strzelił w 37 minucie Soboliński.

 

Emocji nie brakowało w kolejnym pojedynku na sztucznej trawie w którym spotkały się siódemki piłkarskie PARTNERS & FRIENDS oraz BRITENET. Gospodarze fenomenalnie rozpoczęli to spotkanie wychodząc na prowadzenie  już w 2 minucie po strzale Daniela Hummela. Odpowiedź gości była jednak błyskawiczna , w 5 minucie po długim zagraniu bramkarza piłkę otrzymał Zbigniew Foksowicz i dzięki swojej szybkości minął obrońców i pewnie wykończył całą akcję. Goście poszli za ciosem i już w 12 minucie po zespołowej akcji wykończonej przez Rafała Dzinroka prowadzili 2:1. Gospodarze wiedzieli jednak , że nie mogą pozwolić przeciwnikowi aby rozwinął skrzydła i szybko odpowiedzieli na to trafienie a wynik 2:2 utrzymał się do przerwy. W drugiej odsłonie obraz gry nie zmieniał się i spotkanie nadal było niezwykle zacięte a obie drużyny naprzemiennie szukały szansy na bramkę. Wymiana ciosów trwała do ostatniego gwizdka sędziego jednak minimalnie lepsi okazali się gospodarze , którzy dzięki trafieniu Jarka Purzyckiego w 39 minucie cieszyli się z niezwykle cennych 3 punktów w tym pojedynku.

 

Spore emocje zapowiadały się w ostatnim pojedynku w ramach 2 kolejki Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie. W czwartek o godzinie 19:30 spotkały się bowiem FC WS oraz BP ARBITER. Od samego początku obie drużyny starały się spokojnie rozgrywać piłkę i szukały swojej okazji w ataku pozycyjnym. Początek należał jednak do gospodarzy , którzy wyszli na prowadzenie już w 4 minucie po świetnym trafieniu Adriana Relidzyńskiego.  FC WS poszło za ciosem i w 14 minucie prowadzili już 2:0 co stawiało BP ARBITER w niezwykle trudnej sytuacji przed drugą połową. Goście świetnie rozpoczęli jednak drugą odsłonę zdobywając bramkę kontaktową już w 24 minucie po zespołowej akcji, którą wykończył Karol Siemieniak. FC WS nie zamierzało jednak odpuszczać i już w 27 minucie prowadzenie podwyższył Michał Chwieduk. Końcówka spotkania należała jednak do BP ARBITER , które wyraźnie było bardziej zdeterminowane. Gospodarze natomiast poczuli się chyba zbyt pewnie przez co oddali zbyt wiele pola gościom. Dzięki bramkom w 30 minucie Karola Siemieniaka i w 33 Piotra Kosiorka goście doprowadzili do remisu i mogli się cieszyć z pierwszych punktów zdobytych w sezonie wiosennym.

 

Zmagania w 3 kolejce Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie rozpoczęliśmy natomiast od niezwykle wyrównanego pojedynku pomiędzy AGRO-POL a PARTNERS & FRIENDS. Spotkanie od początku było niezwykle zacięte a obie drużyny starały się spokojnie rozgrywać piłkę . Z minuty na minutę to jednak gospodarze lepiej radzili sobie z kreowaniem akcji ofensywnych , niestety nie potrafili wykorzystać żadnej z nich. Dosyć niespodziewanie w 11 minucie to goście wyszli na prowadzenie a świetną akcją ofensywną popisał się obrońca gości Sebastian Kowiński , który świetnie podłączył się do ataku i wpadł z piłką w pole karne a następnie dobrze ją wykończył. AGRO-POL nie przestawał jednak grać swojej piłki i cały czas dzięki akcjom kombinacyjnym skutecznie rozbijał obronę gości . W końcu udało im się wykończyć jedną z nich w 18 a piłkę do siatki pewnie skierował Patryk Zima. Jak wiadomo w piłce niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też było w tym przypadku w 25 minucie świetne prostopadłe podanie dotarło do niepilnowanego Rafała Jędruchniewicza, który szybko przemieścił się pod bramkę przeciwnika i pewnie wykończył całą akcję. Odpowiedź gospodarzy była jednak błyskawiczna , wrzut z autu po którym piłka dosyć szczęśliwie spadła pod nogi Marcina Chapy a na tablicy wyników było już 2:2. Końcówka spotkania to klasyczny mecz walki , w którym żadna z drużyn nie potrafiła jednak przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść i obie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

 

W kolejnym pojedynku na sztucznej trawie spotkały się BRITENET oraz TRANSTOM. Goście od początku dobrze weszli w to spotkanie dzięki czemu już w 5 minucie prowadzili 1:0 dzięki bramce Rafała Kucharczyka . TRANSTOM poszedł za ciosem i już 3 minuty później zespołową akcję pewnie wykończył Krzysztof Stodolski. W kolejnych minutach spotkanie nieco się wyrównało i to gospodarze powoli zaczęli dochodzić do głosu co potwierdzili w 12 minucie kiedy bramkę kontaktową zdobył Michał Siwek. Był to jednak tylko chwilowy zastój gości , którzy już w 17 minucie podwyższyli prowadzenie a strzelcem bramki był Rafał Kucharczyk , który rozgrywał tego dnia świetne zawody i napędzał większość akcji ofensywnych swojej drużyny harując przy tym również w obronie. W drugiej odsłonie nadal to goście narzucali swój styl gry i stwarzali sobie więcej sytuacji. W grze gospodarzy brakowało trochę dokładności i zimnej głowy pod bramką przeciwnika . TRANSTOM grał konsekwentnie i skutecznie punktował przeciwnika w drugiej odsłonie dzięki czemu wygrał pewnie i zasłużenie 5:2.

 

W ostatnim pojedynku 3 kolejki na sztucznej trawie spotkały się IGUS oraz FC WS. Od pierwszej minuty widać było , że goście nastawieni są na ofensywę w tym spotkaniu i myślą jedynie o komplecie punktów. Już na początku spotkania dobrym strzałem popisał się Paweł Sobczak jednak bramkarz gospodarzy świetnie wyczuł to uderzenie i uratował swoją drużynę przed stratą bramki. Co nie udało się na początku meczu ostatecznie udało się w 9 minucie kiedy to Paweł Sobczak oddał świetny strzał i wyprowadził FC WS na prowadzenie. Do przerwy IGUS bronił się jednak skutecznie i do przerwy nie stracili już żadnej bramki. W drugiej odsłonie FC WS  nie zamierzało jednak zwalniać tempa i walczyli o kolejne bramki co udało się już w 22 minucie kiedy zespołową akcję silnym strzałem wykończył Piotr Malinowski. Gości do ostatniej minuty grali konsekwentnie a przede wszystkim byli skuteczniejsi od swojego przeciwnika dzięki czemu wygrali to spotkanie 4:0.

 

  

   

 

GADŻECIAK MISTRZEM SEZONU JESIEŃ 2015 !!! SERDECZNE GRATULACJE

 

W minionych tygodnia rozgrywane były spotkania Rundy Finałowej Warszawskiej Ligi Firm.
Liga po sezonie zasadniczy została bowiem podzielona na Grupę Mistrzowską oraz Grupę Spadkową.

Klasyfikacja po 7 spotkaniach sezonu zasadniczego

Grupa Mistrzowska :
1)Gadżeciak
2) Home Broker CC
3) Go Silver
4) NN

Grupa Spadkowa:
1)Partners & Friends
2) Futbolstyl.pl
3) Agro-Pol
4) Schneider Electric

 

Walka w obu grupach była niezwykle zacięta od początku do końca. Poniżej chcielibyśmy po kolei podsumować końcową pozycję zajętą przez drużynę i jej dokonania w trakcie sezonu.  



8 miejsce – SCHNEIDER ELECTRIC
Drużyna , która jest beniaminkiem naszych rozgrywek nie miała łatwego startu, już w pierwszej kolejce wysoko przegrała z drużyna FUTBOLSTYL.PL. W kolejnym pojedynku pomimo porażki pokazała się jednak ze świetnej strony. W spotkaniu przeciwko broniącemu tytułu mistrzowskiego GO SILVER , zespół SCHNEIDER ELECTRIC pokazał , że potrafi dobrze grać w piłkę i może sprawić problemy każdej drużynie ligowej. SCHNEIDER ELECTRIC nawet prowadził do przerwy z GO SILVER jednak w drugiej połowie wyraźnie opadł z sił i oddał pole przeciwnikowi , który świetnie to wykorzystał i ostatecznie wygrał 4:2. W następnej kolejce niestety SCHNEIDER ELECTRIC otrzymał kubeł zimnej wody na głowę , a porażka 17:0 z drużyną AGRO-POL na pewno trochę podcięła im skrzydła. Tym większe brawa należą się zawodnikom, że po takiej porażce potrafili się podnieść i zagrać naprawdę dobre spotkanie przeciwko PARTNERS & FRIENDS. Spotkanie , które od początku do końca było niezwykle zacięte zakończyło się remisem 2:2 , dzięki czemu SCHNEIDER ELECTRIC  zdobył pierwsze i jak się niestety okazało ostatnie punkty w  naszych rozgrywkach. W kolejnych spotkaniach drużyna niestety nie potrafiła już wywalczyć żadnych punktów i zazwyczaj wysoko przegrywała ale zawsze walczyła i cieszyła się grą.

7 miejsce – FUTBOLSTYL.PL

Drużyna prowadzona przez Łukasza Sękulskiego miała wyśmienity start sezonu wygrywając 8:1 z drużyną SCHNEIDER ELECTRIC. W kolejnym pojedynku niestety po niezwykle ciężkim boju minimalnie przegrali z drużyną HOME BROKER CC. Drużyna ta pokazała jednak , że potrafi bardzo dobrze grać w piłkę, widać jednak było że brakuje im jeszcze trochę zgrania i nie potrafią utrzymać koncentracji i dyscypliny taktycznej przez całe spotkanie przez co zaczęli przegrywać kolejne spotkania. Zespół FUTBOLSTYL.PL w każdym meczu dobrze zaczynał , często od kilku świetnych akcji ofensywnych lub nawet strzelonych bramek jednak gdy tylko zaczynał bramki tracić nie potrafił poukładać swojej gry i tylko ułatwiał przeciwnikowi zadanie. Po 4 kolejnych porażkach przyszło jednak przełamanie w meczu z AGRO POLEM który ograli 3:2 . Było to jednak za mało aby awansować do grupy mistrzowskiej . W drugiej części sezonu FTUBOLSTYL.PL radził sobie już dosyć słabo . Niewątpliwie wpływ na to miała sytuacja kadrowa drużyny która pogorszyła się w rundzie finałowej ale przede wszystkim nadal widać było brak zgrania i brak koncentracji od początku do końca spotkania.

 

6 miejsce – AGRO- POL
Zespół , który w poprzednich sezonach zajmował zazwyczaj miejsca w środku tabeli w tym sezonie mieli ambicje aby powalczyć co najmniej o pierwszą czwórkę. Niestety początek sezonu mieli niezwykle ciężki a ich przeciwnicy grali naprawdę dobrze. Porażki w dwóch pierwszych kolejkach wyraźnie podcięły im skrzydła . Bardzo wysokie zwycięstwo 17:0 przeciwko SCHNEIDER ELECTRIC było nadzieją na to , że AGRO-POL wraca do gry. Niestety już w czwartek kolejce po niezwykle ciężkim boju musieli uznać wyższość zespołu NN i do końca rundy zasadniczej nie potrafili już znaleźć sposobu na pokonanie przeciwnika . w pojedynkach przeciwko PARTNERS & FRIENDS oraz FUTBOLSTYL.PL byli niezwykle blisko jednak w obu spotkaniach to przeciwnicy wygrywali minimalnie bo 3:2. AGRO-POL grał dobrze jednak wyraźnie w tym sezonie brakowało im skuteczności pod bramką przeciwnika i pomimo wielu dogodnych sytuacji strzelali stosunkowo niewiele bramek. Ich najlepszy zawodnik Robert Kozicki również w tym sezonie nie był w najwyższej formie i wyraźnie nie potrafił pociągnąć gry zespołu przez co AGRO-POL zakończył rundę zasadniczą na przedostatniej pozycji w tabeli. W rundzie finałowej gra AGRO-POL wyglądała nieco lepiej dzięki czemu udało im się zaliczyć dwa zwycięstwa i ostatecznie awansowali o jedna pozycję w tabeli.

 

5 miejsce – PARTNERS & FRIENDS

Drużyna bardzo dobrze rozpoczęła sezon pokazując już w pierwszym meczu , że będzie niezwykle groźnym przeciwnikiem dla wszystkich drużyn ligowych. Dobra gra ofensywna i dobra obrona pozwoliła im wywalczyć punkt w niesamowitym starciu przeciwko GO SILVER , które zremisowali 5:5. Niestety już w kolejnym meczu minimalnie lepsza okazała się drużyna NN , która wygrała 4:3. PARTNERSI szybko wrócili jednak na właściwe tory i w 3 kolejce wygrali 3:2 z FUTBOLSTYL.PL . Ich gra była jednak zbyt nierówna i strata punktów przeciwko SCHNEIDER ELECTRIC sporo ich kosztowała. Pozostałe spotkania w rundzie zasadniczej również nie były dla nich łatwe zwycięstwo, remis i porażka były z jednej strony niezłym wynikiem biorąc pod uwagę przeciwników jednak również sporym rozczarowaniem ponieważ we wszystkich spotkaniach gdyby zagrali skoncentrowani do samego końca mogliby powalczyć o komplet punktów dzięki czemu awansowaliby do Grupy Mistrzowskiej. Niestety trochę im zabrakło i musieli zadowolić się walką o 5 miejsce. W grupie spadkowej PARTNERS & FRIENDS byli już zdecydowanie bezkonkurencyjni i bardzo pewnie wygrali wszystkie trzy spotkania dzięki czemu z 18 punktami na koncie w pełni zasłużenie wywalczyli 5 miejsce w sezonie Jesień 2015.

 

4 miejsce – NN

Drużyna NN co roku walczy w naszych rozgrywkach o najwyższe cele i nie inaczej było również w tym sezonie . Na otwarcie sezonu NN trafiło na GADŻECIAKA , mecz był bardzo zacięty jednak w drugiej połowie NN straciło koncentracje i kilka bramek przez co rozgrywki rozpoczęli od porażki. Szybko zrehabilitowali się jednak w kolejnym pojedynku w, którym przeciwnikiem było PARTNERS& FRIENDS. Niewiele jednak brakowało aby przeciwnik dogonił w tym meczu NN i zdołał wyrównać, szczęśliwie jednak udało im się dowieźć prowadzenie do końca spotkania i mogli się cieszyć z pierwszych punktów w sezonie Jesień 2015. Kolejne spotkania to dosyć mieszana forma NN , które na zmianę wygrywało i przegrywało swoje spotkania. W rundzie zasadniczej kluczowe okazało się jednak zwycięstwo przeciwko drużynie PARTNERS & FRIENDS  z którą NN rywalizowało o awans do grupy Mistrzowskiej i ostatecznie to właśnie NN zajmując 4 miejsce w tabeli zakwalifikowała się do najlepszej ligowej czwórki. W grupie mistrzowskiej nie było jednak zbyt kolorowo. Co prawda NN rozpoczęło od niezwykle ważnego zwycięstwa nad drużyna HOMEBROKER CC jednak w kolejnych meczach wysoko przegrywali kolejno z GADŻECIAKIEM oraz GO SILVER przez co nie udało im się awansować na trzecią pozycję w tabeli i musieli zadowolić się miejscem tuż za podium.

 

3 miejsce – HOME BROKER CC

Kolejna nowa ekipa w naszych rozgrywkach bardzo dobrze wprowadziła się w sezon. Już w pierwszym meczu rozprawiła się z AGRO – POLem wygrywając 5:3. W drugiej kolejce skromne zwycięstwo 1:0 nad FUTBOLSTYLEM dało im komplet punktów i nadzieje na ciekawy pojedynek w 3 kolejce przeciwko GADZECIAKOWI. Spotkanie z faworyzowanym GADŻECIAKIEM zdecydowanie nie zawiodło oczekiwań było to niesamowicie zacięte spotkanie a HOMEBROKER CC włożył w nie całe serce. Co prawda przegrywali przez większość spotkania jednak w samej końcówce fenomenalną interwencją popisał się ich bramkarz broniąc rzut karny po którym zawodnicy HOMEBROKERA wyprowadzili błyskawiczną kontrę która zapewniła im jeden punkt w tym starciu. Po pięciu kolejkach HOMEBROKER miał naprawdę niezły bilans mając 3 zwycięstwa  i 2 remisy.  Rundę zasadniczą HOMEBROKER zakończył na drugim miejscu i z wielkimi ambicjami przystąpił do meczów w grupie mistrzowskiej. Tutaj nie było już jednak aż tak dobrze jak w rundzie zasadniczej. HOMEBROKER CC przegrał wszystkie 3 spotkania i spadł na trzecią pozycję w tabeli.

 

2 miejsce – GO SILVER

Mistrz ostatnich dwóch sezonów również i w tym był stawiany w roli faworyta do końcowego zwycięstwa. Początek sezonu nie był jednak zbyt dobry w ich wykonaniu. Spotkania ligowe rozpoczęli od dosyć niespodziewanego remisu przeciwko PARTNERS & FRIENDS . Kolejne spotkania co prawda wygrywali jednak nie bez problemów. Widać było, że nie są w najwyższej formie i ich akcje ofensywne nie są już konstruowane z taką lekkością i swobodą jak w poprzednich sezonach. Linia defensywna również zaczynała popełniać sporo błędów i ostatecznie po rundzie zasadniczej GO SILVER zajmowało dopiero 3 miejsce. W Grupie Mistrzowskiej GO SILVER wygrało niezwykle istotne spotkanie przeciwko HOME BROKER CC oraz NN , które zapewniło im 2 miejsce w tabeli. Decydującym spotkanie o mistrzostwie był jednak pojedynek z GADŻECIAKIEM , który po niezwykle zaciętym spotkaniu GO SILVER zremisowało 2:2 i niestety nie wystarczyło to aby przeskoczyć ich w tabeli.

 

1 miejsce – GADŻECIAK

Zespół prowadzony przez Adama Białapko i Daniela Kowalskiego po raz pierwszy zawitał w rozgrywkach Warszawskiej Ligi Firm i już na samym początku rozgrywek pokazał, że powalczy o mistrzostwo. Już w 1 kolejce ich przeciwnikiem było NN z którymi bez problemu sobie poradzili wygrywając 6:2. W kolejnym pojedynku ciężkie warunki postawił im AGRO-POL jednak w tym pojedynku grali bardzo konsekwentnie i dojrzale dzięki czemu wygrali 3:1. Drobne problemy pojawiły się jednak w spotkaniu przeciwko HOME BROKER CC , w którym GADŻECIAK co prawda prowadził przez większość spotkania jednak nie potrafił podwyższyć swojego prowadzenia i dekoncentracja w samej końcówce kosztowała ich stratą punktów. GADŻECIAK wrócił jednak szybko do dobrej i efektownej gry wygrywając wysoko z kolejnymi przeciwnikami dzięki czemu zostali zwycięzca Rundy Zasadniczej i do grupy mistrzowskiej przystępowali w roli zdecydowanego faworyta. W rundzie finałowej GADŻECIAK nie miał już większych problemów z utrzymaniem przewagi na rywalami. GADŻECIAK od początku sezonu prezentował ciekawy ofensywny futbol który zdecydowanie mógł się podobać publiczności. Co prawda w niektórych spotkaniach mieli spadki formy jednak zawsze w kluczowych momentach sezonu potrafili się zmobilizować i zdobywać niezwykle cenne punkty. GADŻECIAK w pełni zasłużenie wywalczył w tym sezonie tytuł mistrzowski i należą im się wielkie brawa !!!
 

 

  1. GADŻECIAK
  2. GO SILVER
  3. HOME BROKER CC
  4. NN
  5. PARTNERS & FRIENDS
  6. AGRO-POL
  7. FUTBOLSTYL.PL
  8. SCHNEIDER ELECTRIC

 

NAJLEPSZY STRZELEC – Tomasz Boroszko ( GADŻECIAK)

MVP – Tomasz Boroszko ( GADŻECIAK)

NAJLEPSZY ASYSTENT - Adam Białapko ( GADŻECIAK)

NAJLEPSZY BRAMKARZ – Daniel Kowalski ( GADŻECIAK)

 

Serdecznie dziękujemy wszystkim drużynom za udział w minionym sezonie Warszawskiej Ligi Firm. Dziękujemy za sportowe emocje piękne bramki, fantastyczne parady bramkarskie i genialne zagrania.
Dziękujemy i do zobaczenia już w kolejnym sezonie na sztucznej murawie Estadio De Ubocze.

 

UROCZYSTA GALA WRĘCZENIA NAGRÓD 
JUŻ 15 STYCZNIA.


Zapraszamy wszystkie drużyny z rundy JESIEŃ 2014, WIOSNA 2015 oraz wszystkie nowe zapisane do ZIMA 2016 !

START GODZINA 20.00 prosimy o przyjście 30 minut wcześniej.

UROCZYSTA GALA WRĘCZENIA NAGRÓD RUNDA:
JESIEŃ 2014 | WIOSNA 2015

Serdeczne Zapraszamy Wszystkie Drużyny !
Gdzie ? 
Sheesha Klubokawiarnia
5 Minut Od E Stadio De Ubocze
ul.Dereniowa 6 ( Kiedyś Zorba )
Kiedy ? 
15 STYCZNIA (piątek) 
Godzina:20:00
Jak? 
Jak Zawsze Na Najwyższym Poziomie,
Dla Drużyn Które Potwierdzą Swoją Obecność
Przewidziane niespodzianki w Postaci Alkoholowej Lub Bezalkoholowej 

Potwierdzenia Prosimy Przysłać Na Adres:
poczta@ligafirm.pl.pl lub telefonicznie 513-654-654

GADŻECIAK W WYŚMIENITEJ FORMIE. DRAMATYCZNA KOŃCÓWKA W MECZU NN .


Zmagania w 5 kolejce Warszawskiej Ligi Firm rozpoczęły się od niezwykle emocjonującego pojedynku pomiędzy PARTNERS & FRIENDS vs AGRO-POL. W spotkanie wyśmienicie weszli gospodarze, którzy już w 7 minucie po świetnym strzale Sławka Rosińskiego objęli prowadzenie w meczu. W kolejnych minutach spotkanie było niezwykle zacięte, obie drużyny naprzemiennie atakowały bramkę przeciwnika jednak żadna z nich w pierwszej połowie nie potrafiła trafić do siatki przeciwnika. W drugiej odsłonie spotkanie rozkręciło się. Obie drużyny starzały sobie co raz więcej sytuacji a przede wszystkim zaczęli strzelać bramki. Bardzo szybko bo już w 26 minucie wynik wyrównał Patryk Koziński. W 30 minucie goście wyszli po raz pierwszy na prowadzenie po strzale Marcina Chapy. W końcówce spotkania gospodarze podkręcili tempo i ostatecznie udało im się wyrównać na 5 minut przed końcem ponownie wyszli na prowadzenie. Losy tego meczu ważyły się do samego końca jednak żadna z drużyn nie potrafiła już znaleźć drogi do bramki i to PARTNERS & FRIENDS wygrali to spotkanie 3:2.

W kolejnym pojedynku naprzeciw siebie stanęły siódemki piłkarskie drużyn GADŻECIAK oraz SCHNEIDER ELECTRIC. Od początku spotkania gospodarze byli stroną dominującą co potwierdzili już w 1 minucie kiedy to piłkę do siatki skierował Tomasz Boroszko. W kolejnych minutach pomimo sporej przewagi gospodarze mieli spore problemy ze skutecznością pod bramką przeciwnika. Okazji mieli niezwykle dużo jednak w nawet najprostszych sytuacjach piłka mijała bramkę. Goście również szukali swoich okazji głównie w kontratakach jednak wszystkie były skutecznie przerywane przez defensywę GADŻECIAKA. W końcówce pierwszej połowy gospodarze rozkręcili się jednak i na przerwę schodzili prowadząc 4:0. W drugiej odsłonie obraz gry nie zmieniał się, jedyne co się zmieniło to skuteczność obu zespołów. W drugiej połowie padło aż 7 bramek jednak z tego pojedynku strzeleckiego zdecydowanie lepiej wyszli gospodarze, którzy wygrali ostatecznie 9:2.

W ostatnim pojedynku na sztucznej trawie w ramach 5 kolejki Warszawskiej Ligi Firm naprzeciw siebie stanęły HOME BROKER CC oraz NN. Spotkanie od pierwszej do ostatniej minuty było niezwykle zacięte. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli je zawodnicy drużyny gości , którzy wyszli na prowadzenie już w 7 minucie po trafieniu Krzysztofa Kozarskiego. W pozostałej części pierwszej połowy to właśnie goście dłużej utrzymywali się przy piłce i stwarzali sobie więcej sytuacji podbramkowych . Niestety brakowało im skuteczności a w kilku sytuacjach napastnicy NN zamiast dogrywać do lepiej ustawionych kolegów próbowali sami zdobyć bramkę co niestety kończyło się niepowodzeniem. W drugiej odsłonie powoli do głosu zaczęli dochodzić goście i to oni prezentowali się lepiej. Goście przez prawie całe spotkanie skutecznie bronili jednobrakowego prowadzenia jednak niewykorzystane sytuacje się mszczą i tak też było w tym przypadku. Po bramkach w 36,39 i 40 minucie to jednak HOME BROKER CC dopisał 3 punkty na swoje konto wygrywając 3:1.

*wzór szóstki i siódemki piłkarskie jest zastrzeżony

Serdecznie dziękujemy drużynom za sportowe emocje na sztucznej trawie pod balonem.

Liga Firm - amatorska liga piłki nożnej dla biznesu i firm. Piłkarskie rozgrywki biznesowe dla firm w Warszawie.

Polub
Polub
Subskrybuj
Subskrybuj

GADŻECIAK W FORMIE. PIERWSZE PUNKTY SCHNEIDER ELECTRIC

Zmagania w 4 kolejce Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie rozpoczęły się od pojedynku AGRO-POL vs NN. Spotkanie to rozpoczęło się wyśmienicie dla drużyny gospodarzy. W kolejnym już spotkaniu w bardzo dobrej formie strzeleckiej był Patryk Koziński , który już w 6 minucie wyprowadził swoją drużynę na prowadzenie. Na odpowiedź gości nie trzeba było jednak długo czekać już w 7 minucie Krzysztof Stodolski ładnym strzałem wyrównał wynik spotkania. NN cieszyło się jednak chyba za bardzo ponieważ od razu po wznowieniu przez gospodarzy ze środka ewidentnie zabrakło im koncentracji a na listę strzelców ponownie wpisał się Patryk Koziński. Tak szybko stracona bramka nie podłamała jednak gości a wręcz przeciwnie zmotywowała do jeszcze cięższej pracy na boisku co przyniosło niesamowite efekty w kolejnych minutach. W 12 minucie wynik wyrównał Rafał Kucharczyk. Kolejne bramki strzelali Krzysztof Stodolski oraz Lech Parzniewski i do przerwy to goście prowadzili 4:2. W drugiej połowie było już zdecydowanie spokojniejsze jeżeli chodzi o strzelane bramki i wyrównane. Obie drużyny grały dobrze w piłkę jednak widać było, że po pierwszej połowie zdecydowanie bardziej skupiają się na skutecznej grze defensywnej dzięki czemu w drugiej odsłonie nie padła już żadna bramka i to NN cieszyło się z 3 punktów.

W kolejnym pojedynku PARTNERS & FRIENDS podejmowało SCHNEIDER ELECTRIC . Początek spotkania był niezwykle wyrównany ale niestety również dosyć chaotyczny. Akcje ofensywne obu drużyn były dosyć szarpane i brakowało zimnej głowy w polu karnym i spokojnego wykończenia. Nieco więcej zagrożenia stwarzali gospodarze jednak kompletnie nie potrafili wykończyć swoich akcji. Na pierwsze trafienie musieliśmy poczekać aż do 12 minuty kiedy to po zespołowej akcji piłkę do siatki skierował Bartosz Borys. Goście odpowiedzieli jednak bardzo szybko bo już w 16 minucie kiedy to akcję drużyny wykończył Jan Kidawa. W kolejnych minutach spotkanie było niezwykle zacięte i trochę się zaostrzyło jednak obie drużyny nadal starały się skupić przede wszystkim na dobrej grze w piłkę. W drugiej połowie obraz gry nie zmieniał się , nadal było to bardzo ciekawe i zacięte spotkanie. Nieco lepiej prezentowała się jednak drużyna gospodarzy, która stwarzała sobie nieco więcej sytuacji podbramkowych. Niespodziewanie jednak to goście wyszli na prowadzenie w 30 minucie a po raz drugi na listę strzelców wpisał się Jan Kidawa. Gospodarze szybko zabrali się do roboty i walki o odrobienie strat. W 34 minucie z lewego skrzydła piłkę w pole karne dośrodkował Aleksander Zubala a piłkę dosyć szczęśliwie do bramki skierował Bartosz Borys dając tym samym wyrównanie swojej drużynie i jak się później okazało 1 punkt w tym pojedynku.

Jako ostatnie rozegrane zostało FUTBOLSTYL.PL vs GADŻECIAK . W pierwszych minutach spotkanie było dosyć wyrównane obie drużyny wyraźnie badały na co mogą sobie pozwolić i jak w tym spotkaniu dysponowany jest przeciwnik. Z minuty na minutę to jednak goście osiągali co raz większą przewagę na boisku i grali co raz swobodniej. Na prowadzenie gości wyprowadził w 8 minucie Piotr Kazimierak. Po pierwszej bramce goście jeszcze bardziej podkręcili tempo i strzelali bramkę za bramką prowadząc do przerwy aż 5:0. W drugiej odsłonie obraz gry nie zmieniał się . Goście zdecydowanie prowadzili grę natomiast ekipa FUTBOLSTYL.PL nie potrafiła poukładać swojej gry i grali bardzo chaotycznie co bardzo dobrze wykorzystywali goście. Bramkę honorową dla gospodarzy zdobył w 28 minucie Łukasz Sekulski jednak to GADŻECIAK wygrał pewnie i zasłużenie aż 8:1 .

*wzór szóstki i siódemki piłkarskie jest zastrzeżony

Serdecznie dziękujemy drużynom za sportowe emocje na sztucznej trawie pod balonem.

Liga Firm - amatorska liga piłki nożnej dla biznesu i firm. Piłkarskie rozgrywki biznesowe dla firm w Warszawie.

Polub
Polub
Subskrybuj
Subskrybuj

GO SILVER NABIERA ROZPĘDU. GADŻECIAK NIESPODZIEWANIE TRACI PUNKTY

Zmagania na sztucznej trawie w ramach 3 Kolejki Warszawskiej Ligi Firm rozpoczęliśmy od pojedynku AGRO-POL vs SCHNEIDER ELECTRIC. Od pierwszej minuty to gospodarze grali zdecydowanie lepiej co udowodnili już w 1 minucie kiedy to wyszli na prowadzenie po strzale Marcina Chapy. Gospodarze nie zamierzali zwalniać tempa i z minuty na minutę ich przewaga rosła. Nie tylko przewaga na boisku ale również na tablicy wyników. Goście walczyli ambitnie jednak wyraźnie nie potrafili poukładać swojej gry w tym spotkaniu. Widać było, że AGRO-POL po słabym początku sezonu jest głodny zwycięstw. Akcje ofensywne gospodarzy nie zwalniały i do przerwy prowadzili 6:0. Nikt nie spodziewałem się chyba jednak aż 11 bramek w drugiej połowie. Goście wyraźnie opadali z sił i nie widzieli już szans na odrobienie strat z pierwszej połowy. Walczyli jednak ambitnie jednak nie wystarczyło to na tak wyśmienicie dysponowaną drużynę AGRO-POL. Na szczególne wyróżnienie w tym meczu zasługuje niewątpliwie Patryk Koziński, który strzelił 4 bramki a przy 5 asystował. AGRO-POL wygrał ostatecznie aż 17:0 a cała drużyna gospodarzy zasługuje na wielkie brawa .

W kolejnym pojedynku naprzeciw siebie stanęły drużyny HOMEBROKER oraz GADŻECIAK. Spotkanie od początku było niezwykle wyrównane. Obie drużyny starały się jak najdłużej utrzymywać przy piłce i cierpliwie konstruować kolejne akcje ofensywne. Powoli to jednak GADŻECIAK uzyskiwał przewagę na boisku. To gościom lepiej wychodziło rozegranie piłki i to oni stwarzali sobie więcej sytuacji podbramkowych. Jedną z nich w 17 minucie fantastycznie wykorzystał Krystian Grzywacz. Wynik nie uległ już zmianie do przerwy. W drugiej odsłonie obraz gry był bardzo podobny jak w pierwszej. To goście przeważali na boisku jednak nie była to bardzo wielka przewaga ponieważ HOMEBROKER również stwarzał sobie dobre sytuacje, niestety brakowało im skuteczności lub też świetnie spisywał się bramkarz gości. Losy tego pojedynku rozstrzygnęły się w samej końcówce. GADŻECIAK miał fantastyczną okazję aby przypieczętować swoje zwycięstwo. W 36 minucie zawodnik gości nie wykorzystał jednak rzutu karnego a sparowaną przez bramkarza piłkę zagarnął od razu obrońca gospodarzy. HOMEBROKER natychmiastowo wyprowadził niezwykle skuteczną kontrę którą wykończył Robert Kozar i jak się chwilę później okazało zapewnił tą bramką remis swojej drużynie.

Świadkami sporych emocji byliśmy w pojedynku PARTNERS & FRIENDS vs FUTBOLSTYL.PL . Spotkanie od pierwszych minut było niezwykle zacięte. Zdecydowanie lepiej rozpoczęli jednak goście, którzy wyszli na prowadzenie już w 3 minucie. Gospodarze po raz kolejny na początku mieli problemy z poukładaniem swojej gry defensywnej. Goście grali bardzo cierpliwie i starali się spokojnie konstruować kolejne akcje ofensywne. Gospodarze natomiast mieli kilka dobrych sytuacji jednak kompletnie brakowało im wykończenia w naprawdę dogodnych sytuacjach strzeleckich. Prawdziwe emocje nadeszły jednak w drugiej połowie. Spotkanie trochę się zaostrzyło jednak jego tempo również wzrosło. Goście już w 25 minucie podwyższyli prowadzenie jednak nie zraziło to gospodarzy, którzy w drugiej połowie wyraźnie wrzucili drugi bieg i dążyli do zwycięstwa. Odrabianie strat rozpoczęło się w 32 minucie kiedy to Hubert Lecyk zaskoczył bramkarza niezwykle celnym strzałem. W 38 minucie było już 2:2 a emocje sięgały zenitu. Wszystko rozstrzygnęło się w 39 minucie tego pojedynku pod balonem. Gospodarze mieli rzut wolny do którego podszedł nie kto inny a właśnie Hubert Lecyk i niezwykle silnym i celnym strzałem tuż obok słupka pokonał bramkarza gości po raz trzeci tego wieczora i zapewnił tym samym zwycięstwo swojej drużynie.

W ostatnim pojedynku na sztucznej trawie naprzeciw siebie stanęły siódemki piłkarskie GO SILVER oraz NN. W pierwszych minutach spotkanie było niezwykle wyrównane. Widać było, że GO SILVER nie jest w najwyższej dyspozycji w tym sezonie natomiast NN z minuty na minutę się rozkręcało. Pomimo kilku dobrych sytuacji podbramkowych żadna z drużyn nie potrafiła znaleźć drogi do bramki przeciwnika w pierwszej połowie. Strzelanie rozpoczęło się dopiero w 22 minucie i to goście niespodziewanie jako pierwsi wyszli na prowadzenie po strzale Krzysztofa Stodolskiego. Radość gości nie trwała jednak długo, już kilkanaście sekund po objęciu prowadzenia GO SILVER rozegrało fantastyczną akcję, którą pewnie wykończył Dawid Leśniakiewicz. Tak szybko stracona bramka wyraźnie podcięła skrzydła drużynie NN. GO SILVER natomiast zaczynało grać co raz lepiej i strzelało kolejne bramki . Ostatecznie gospodarze wygrali 3:1 i awansowało na 2 miejsce w tabeli Warszawskiej Ligi Firm.

*wzór szóstki i siódemki piłkarskie jest zastrzeżony

Serdecznie dziękujemy drużynom za sportowe emocje na sztucznej trawie pod balonem.

Liga Firm - amatorska liga piłki nożnej dla biznesu i firm. Piłkarskie rozgrywki biznesowe dla firm w Warszawie.

Polub
Polub
Subskrybuj
Subskrybuj

WARSZAWSKA LIGA FIRM POWOLI SIĘ ROZKRĘCA. PEWNE ZWYCIĘSTWA FAWORYTÓW.

W minionym tygodniu rozegrane zostały spotkania w ramach 2 kolejki Warszawskiej Ligi Firm na sztucznej trawie.

Jako pierwsze rozegrane zostało spotkanie GADŻECIAK vs AGRO-POL. W spotkanie bardzo dobrze weszli gospodarze, którzy już w 6 minucie wyszli na prowadzenie za sprawą trafienia Tomasza Boroszko. AGRO-POL po słabym początku powoli zaczynał się rozkręcać. Spotkanie wyrównało się a obie drużynie naprzemiennie stwarzały sobie dogodne sytuacje podbramkowe. Pomimo dobrych sytuacji wynik do przerwy nie uległ zmianie. W drugiej odsłonie od początku spotkanie było niezwykle zacięte jednak w 30 minucie to goście zdobyli bramkę wyrównującą Akcję całej drużyny pewnie wykończył Patryk Koziński. Losy tego meczu rozstrzygnęły się dopiero w samej końcówce. Gospodarze w 37 i 40 minucie zdobyli bramki, które zapewniły im zwycięstwo i 3 punkty w tym niezwykle ciężkim pojedynku. Dzięki temu zwycięstwu GADŻECIAK plasuje się na 1 miejscu w tabeli.

W kolejnym pojedynku emocji również nie brakowało. Naprzeciw siebie stanęły siódemki piłkarskie SCHNEIDER ELECTRIC oraz GO SILVER. Goście, którzy bronią tytułu mistrzowskiej wyraźnie od początku spotkanie nie byli w najwyższej formie. Po szybkiej wymianie ciosów w pierwszych minutach na tablicy wyników było 1:1. GO SILVER stwarzało sobie sporo sytuacji podbramkowych jednak kompletnie brakowało im wykończenia czego nie można powiedzieć o gospodarzach. SCHNEIDER ELECTRIC było skuteczne aż do bólu , w 18 minucie akcję drużyny gospodarzy wykończył Sebastian Kondratowicz i to oni schodzili na przerwę w zdecydowanie lepszych humorach. Druga połowę goście rozpoczęli idealnie, już w 21 minucie Tomasz Witan wyrównał wynik spotkania. Goście rozkręcali się z minuty na minutę jednak nadal widoczny był brak skuteczności w prawie 100% sytuacjach. GO SILVER nie zniechęcało się jednak i nie przerywało naporu na bramkę przeciwnika co przyniosło efekt w 30 i 39 minucie dzięki czemu wygrali 4:2.

Świadkami sporych emocji byliśmy w pojedynku NN vs PARTNERS & FRIENDS. Od samego początku spotkanie było niezwykle zacięte a obie drużyny ambitnie walczyły na całym boisku. Niestety pierwsza połowa w wykonaniu gości nie była najlepsza. W szczególności linia defensywna grała bardzo niepewnie i chaotycznie. Brak komunikacji w defensywie goście zaowocował czterema bramkami w pierwszej połowie. Goście za odrabianie strat zabrali się dopiero w drugiej odsłonie. Strzelanie w drugiej połowie rozpoczął już w 22 minucie Sławek Rosiński. W 27 minucie po raz kolejny wpisał się na listę strzelców a gospodarze prowadzili już tylko 4:3. Do samego końca spotkanie prowadzone było w niezłym tempie. Obie drużyny walczyły o każdą piłkę jednak żadna z nich nie potrafiła już znaleźć drogi do bramki przeciwnika i ostatecznie to NN wygrało 4:3.

W ostatnim pojedynku na sztucznej trawie spotkały się drużyny FUTBOLSTYL.PL oraz HOMBROKER. Od samego początku było to niezwykle wyrównane spotkanie. Obie drużyny dobrze rozgrywały piłkę i cierpliwie konstruowały akcje w ataku pozycyjnym. Pomimo kilku dogodnych sytuacji po obu stronach żadna z drużyn początkowo nie potrafiła znaleźć drogi do bramki przeciwnika. Brakowało skuteczności lub w wielu sytuacjach świetnie spisywali się bramkarze. Jedyna bramka w tym spotkaniu padła w samej końcówce pierwszej połowy kiedy to ładną akcję zespołową gości wykończył Robert Kozar. FUTBOLSTYL.PL w drugiej połowie atakował zaciekle jednak kompletnie nie potrafili wykończyć żadnej z akcji. Można powiedzieć, że trochę zabrakło im szczęścia jednak trzeba też przyznać, że HOMEBROKER bronił się bardzo dobrze a ich kontrataki były niezwykle groźne. Wynik nie uległ już zmianie i to HOMEBROKER mógł cieszyć się ze zwycięstwa 1:0 i jakże cennych 3 punktów.

*wzór szóstki i siódemki piłkarskie jest zastrzeżony

Serdecznie dziękujemy drużynom za sportowe emocje na sztucznej trawie pod balonem.

Liga Firm - amatorska liga piłki nożnej dla biznesu i firm. Piłkarskie rozgrywki biznesowe dla firm w Warszawie.

Polub
Polub
Subskrybuj
Subskrybuj

następna strona (2/18)>>

I LIGA

Lp.DrużynaM.Pkt.Bil.
1GADŻECIAK616+13
2PARTNERS&FRIENDS714+6
3AGRO-POL713+11
4FC WS713+6
5TRANSTOM66-6
6BRITENET76-8
7BP ARBITER64-4
8IGUS63-18
9TC000

Grupa Mistrzowska

Lp.DrużynaM.Pkt.Bil.
1PARTNERS&FRIENDS24+1
2AGRO-POL34-2
3GADŻECIAK23+3
4FC WS10-2

Grupa Rekreo

Lp.DrużynaM.Pkt.Bil.
1TRANSTOM13+5
2BP ARBITER23-3
3IGUS000
4BRITENET10-2

Znajdź nas na Facebooku